Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 stycznia 2015

Kaszka dla 6 miesięcznego alergika

Załóżmy, że karmisz piersią. Rozszerzasz dietę swojego dziecka i nie masz ochoty faszerować go żadnymi kupowanymi kaszkami,w których zazwyczaj jest mnóstwo cukru, konserwantów lub innych równie przyjemnych składników,których nie chcesz lub nie możesz podać swojemu dziecku.

Z czego zrobić kaszkę dla dziecka uczulonego na mleko i gluten, która będzie pełnowartościowa i smaczna?

  • Podstawą kaszki jest kasza jaglana (warto mieć ją wcześniej ugotowaną i przechowywać w lodówce, czas przechowywania - max 2 dni).
  • Dodatki do kaszki: owoce, najlepiej sezonowe, najważniejsze jednak by nie uczulały malucha: np. jabłko, gruszka, nektarynka. I/Lub suszone(koniecznie niesiarkowane) np. morele, daktyle - bomba witamin, winogrona,żurawina - mnóstwo witaminy C.
  • Woda/mleko- ryżowe/migdałowe/owsiane - w zależności od tego, czy Wasze dziecko jest uczulone i na co;-))))

Ugotowaną kaszę - 4 kopiaste łyżki wrzucamy do garnka, dodajemy pokrojone owoce, zalewamy wodą, mlekiem ok 250 - 300ml, pamiętaj,że owoce puszczą sok, więc zanim dolejesz więcej wody poczekaj chwilę;-) Gotujemy by owoce zmiękły. I blendujemy. Jeśli kaszka ostygnie podajemy łyżeczką naszemu głodomorkowi

Prosto, szybko, zdrowo.

Dla ciekawych parę słów o tym, co można do kaszki dorzucić, by była bardziej odżywczą i by zaspokajała bilans niezbędnych dziecku witamin i mikro oraz makroelementów.

Ja do ugotowanej wcześniej kaszy, dodaję: owoc, który mam akurat w domu np.: dwa jabłka duże, albo jabłko i nektarynkę, w sezonie gruszki, maliny, co tam akurat rośnie i jest sezonowe. Zwykle dodaję również suszone owoce i świeżo zmielone siemię lniane - łyżeczkę kopiastą (zawiera mnóstwo łatwo przyswajalnych kwasów Omega 3, dużo witaminy B1, żelaza, wapnia, magnezu, fosforu i manganu) oraz jakieś inne nasiona lub pestki zmielone (sezam, pestki dyni, słonecznika.

Najbogatsze w witaminy są:

  • sezam - 100g zawiera ponad 900mg wapnia - daję mało, bo ma goryczkę specyficzną i łatwo przesadzić,
  • pestki dyni - zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe oraz witaminy: E,B1,B2,B6,A,C,D
  • słonecznika - 100 g zapewnia ponad 150% dziennego zapotrzebowania na witaminę E, ponadto zawiera selen, magnez, miedź i mangan oraz witaminę B1

Pestki wrzucam wymiennie, siemię zawsze. Mielę je wcześniej, ale niedużo, tak słoiczek pojemności 50-100ml (najlepszy po koncentracie pomidorowym - jeśli chodzi o wielkość, ale może być i po małym dżemie). Dlaczego mało mielimy? Siemie i pestki wszelkie po zmieleniu zwyczajnie wietrzeją i jest to proces bardzo szybki.

Jeśli jednak je zmielisz, to masz dwa w jednym, bo one się zdążą namoczyć w tej kaszce przez ten moment gotowania i są łatwiejsze do strawienia. Tylko ważna rzecz, te pestki to nie mogą być takie sobie nie wiadomo skąd, tu warto zainwestować w eko pestki, ale nie muszą być najdroższe na świecie, poza tym to bardzo wydajne jest i na długo starcza, ważne to jest, bo naprawdę, jak kupisz w zwykłym sklepie bez certyfikatu jakiś ...... to konserwanty tam masz masakryczne np, w morelach siarkę, morele suszone nie konserwowane siarką są zawsze brązowe, nie żółte.

piątek, 7 listopada 2014

Cykoria bez obaw

Trafiła mi się cykoria. Nie lubię sałatki z cykorią, ale uroda tego warzywa mnie ruszyła i pomyślałam sobie kupię, znajdę jakiś ciekawy przepis. Prócz urody i ciekwawości jak zabić goryczy smak miałam na uwadze zdrowotność rzeczonej dla człeka.

Szperam, czytam i nuda, nuda przeokrutna. Sałatki. Sałatki i miód. Bleeee.

Znalazłam inspirację na http://garnkofilia.blogspot.com
Tam zawsze coś znajdę, można robić w ciemno, zawsze dobre. Wyszło mi tak:

Co jest w środku:

1 spora cykoria
dymka wraz ze szczypiorkiem
2 średniej wielkości jabłka
łyżeczka płatków migdałów - lepsze byłyby orzechy
1 suszony pomidor (nie z oleju a suche)
1/2 łyżeczki curry
1/4 łyżeczki słodkiej papryki
szczypta pieprzu i kurkumy
oliwa z oliwek

Jak zrobić:

Na pierwszy ogień dymka wraz ze szczypiorkiem, kroimy nie za dużo, trochę. Trochę, czyli nie cały pęczek. Kroimy jabłka w dość cienkie plastry. Żeby wyszło jak na zdjęciu kroimy jabłko na pół, potem znów na pół i w plastry. Cykorię obieramy z wierzchnich 2 liści, odcinamy twardy koniec, kroimy wzdłuż na pół, potem znów na pół, liście rozdzielamy. Suszonego pomidora kroimy w paseczki lub kosteczkę, jak kto woli. Moje są dość słone więc używam ich zamiast soli oraz dla urozmaicenia smaku i tekstury dania. Jeśli nie jesteście leniwi możecie płatki migdałów podprażyć na patelni - mi się nie chciało.

Podgrzewamy oliwę, wrzucamy dymkę i szczypior, lekko posypujemy pieprzem, podsmażamy przez moment aż uwolni aromat. Wrzucamy cykorię, podsmażamy chwilę, dorzucamy jabłka i posypujemy wszystko przyprawami. Dodajemy suszonego pomidora i podsmażamy całość dość często mieszając. Po 5 minutach przykrywamy patelnię pokrywką i dusimy sprawdzając miękkość cykorii. Ważne aby nie była zbyt miękka, bo będzie w odczuciu, na języku, przypominać wyciągnięty z wody wodorost. Jeśli jabłka puszczą mało soku, warto dodać odrobinę wody do duszenia. Po nałożeniu na talerz posypujemy płatkami migdałów.

Pisania dużo, ale przepis jest banalny, a przygotowanie potrawy od a do z zajmuje 15 minut.

Smacznego.